Zwierzaki do adopcji

Layla
Data przyjęcia: 18 czerwca 2026
Wiek: Rok
Layla – roczna sunia w typie amstaffa pilnie szuka Domu Tymczasowego! Layla ma dopiero rok, a w swoim krótkim życiu zdążyła już poznać najgorsze oblicze człowieka. Jako bezbronne szczenię została dotkliwie pobita przez swojego byłego „właściciela”. Na szczęście koszmar się skończył – sunia została odebrana interwencyjnie i trafiła pod opiekę schroniska. Mimo tak bolesnego początku, Layla nie straciła pogody ducha i wciąż całym sercem kocha ludzi. W jej sprawie będzie się toczyło postępowanie w sądzie, dlatego na ten moment Layla nie może zostać adoptowana na stałe. Szukamy dla niej odpowiedzialnego Domu Tymczasowego, który po zakończeniu sprawy sądowej zechce podpisać umowę adopcji stałej i związać się z nią na zawsze. Z powodów prawnych Layla nie jest jeszcze wykastrowana i do momentu prawomocnego wyroku nie można przeprowadzić tego zabiegu. Przyszły opiekun musi mieć świadomość, że sunia będzie przechodziła cieczkę, co wymaga szczególnej uwagi i zabezpieczenia. Z tego powodu Layla powinna trafić do domu, w którym nie ma innych psów lub mieszkają wyłącznie samce już wykastrowane. Co ważne, Layla bardzo lubi towarzystwo innych, zrównoważonych i statecznych psów – świetnie się z nimi dogaduje. Niestety, w nowym domu nie może być kotów, ponieważ sunia ma silny instynkt łowiecki i po prostu na nie poluje. Ta cudowna, skrzywdzona przez los dziewczyna pilnie potrzebuje bezpiecznej przystani i człowieka, który pokaże jej, czym jest prawdziwa miłość i troska. Jeśli chcesz odmienić los Layli i dać jej szansę na nowe życie, skontaktuj się z nami

Luna II
Data przyjęcia: 7 czerwca 2026
Wiek: 6 lat(a)
Początek życia Luny nie był usłany różami. Ta urocza, 6-letnia sunia musiała radzić sobie w życiu zupełnie sama. Mieszkańcy Tychów mogli kojarzyć ją z widoku, gdy biegała samopas ulicami miasta, szukając jedzenia i bezpiecznego kąta. Los jej nie oszczędzał, ale mimo trudnej przeszłości Luna nie straciła wiary w człowieka ani pogody ducha. To prawdziwa żywa iskierka, która wciąż kocha cały świat i desperacko pragnie mieć kogoś na własność. Choć życie na ulicy uczy psiego "twardzielstwa", Luna okazała się psem niezwykle łagodnym i bezkonfliktowym. To absolutna oaza spokoju na spacerach – nie rzuca się na mijane psy ani na przechodniów. Co więcej, Luna to idealna towarzyszka miejskich wędrówek. Bardzo chętnie wybiera się na spacery, pięknie maszeruje i w ogóle nie ciągnie na smyczy. Jest też wyjątkowo grzeczna przy codziennej obsłudze – bez najmniejszego problemu i z pełnym zaufaniem daje ubrać się w szelki. Luna jest malutka, ma piękną, rudą sierść i mądre oczy, które wypatrują swojego człowieka. Obecnie sunia czeka jeszcze na zabieg sterylizacji, który jest warunkiem adopcji. Szukamy dla niej odpowiedzialnego i kochającego domu w Tychach lub okolicy – takiego, który zapewni jej pełną miskę, ciepłe posłanie i przede wszystkim bezpieczeństwo, by już nigdy więcej nie musiała błąkać się samotnie po świecie. Luna odnajdzie się zarówno w mieszkaniu, jak i w domu z ogrodem

Negra
Data przyjęcia: 23 maja 2026
Wiek: 3 lat(a) 6 miesiące(y)
Czarna błyskawica o wielkim sercu. Poznaj Negrę – psa, dla którego świat pędzi za szybko. Są psy, które przez schroniskowe życie idą cicho i niezauważalnie. I jest Negra – absolutny żywioł, wulkan czystej, nieskrępowanej energii i czarna piękność, obok której po prostu nie da się przejść obojętnie. Gdyby Negra była postacią z bajki, bez wątpienia zostałaby Strusiem Pędziwiatrem. W jej świecie wszystko dzieje się „na wczoraj”, a każda chwila jest zbyt cenna, by marnować ją na powolne człapanie. Codzienność pełna wielkich emocji. Dla Negry schroniskowy boks to zdecydowanie za ciasne ramy. Kiedy widzi zbliżającego się człowieka, w jej oczach zapalają się iskry, a całe ciało eksploduje radością. Nie potrafi utrzymać emocji na wodzy – skacze, startuje z miejsca jak rakieta i całym swoim psim instynktem błaga: „Weź mnie stąd, chodźmy pobiegać, zróbmy coś razem!”. Wyjście na spacer to dla niej potężne przeżycie. Negra tak bardzo spieszy się, by poznać świat poza kratami, że całą trasę pokonuje na mocno napiętej smyczy. Dodatkowo, widok innych psów na mini wybiegach działa na nią jak magnes – potrafi gwałtownie do nich wystartować, dlatego jej przyszły przewodnik musi być osobą stabilną, silną fizycznie i uważną. To potężna dawka niespożytej siły, którą trzeba mądrze i bezpiecznie poprowadzić. Pod maską siłacza kryje się wrażliwa dusza. Gdy jednak opadną pierwsze, najtrudniejsze emocje, Negra odsłania swoje drugie, niezwykle ujmujące oblicze. To psiak na wskroś kochany, ogromnie przyjazny i nastawiony na człowieka. Jej zachowanie nie wynika ze złośliwości czy agresji – to po prostu ogromna, zakorzeniona w niej potrzeba ruchu oraz totalny brak znajomości życiowej ogłady. Negra jest psem niezwykle bystrym i pojętnym. Ona wręcz łaknie zadań, nauki i pracy z człowiekiem. Schronisko nie jest jednak miejscem, gdzie można okiełznać tak wspaniały, ale i wymagający potencjał. Ona potrzebuje swojego domu i swojego „trenera”. Jakiego domu potrzebuje Negra? Szukamy dla niej opiekuna z wyobraźnią, który nie szuka kanapowego leniucha, ale aktywnego partnera do długich wędrówek, biegów czy psich sportów. Domu konsekwentnego, który zamiast złościć się na ciągnięcie na smyczy, z uśmiechem i cierpliwością podejmie wyzwanie szkoleniowe i pokaże Negrze, jak wyciszać emocje. Ze względu na jej dynamikę, skłonność do skakania i ogromną siłę, Negra nie odnajdzie się w domu z małymi dziećmi. Najlepiej też, aby w nowym miejscu była jedynaczką, by cała uwaga człowieka mogła skupić się na jej wychowaniu. Negra marnuje swoje najlepsze lata za kratami. Jeśli masz w sobie siłę, pasję do pracy z psem i chcesz podarować dom czarnej błyskawicy, która w zamian odda Ci całe swoje wielkie, wierne serce – skontaktuj się z nami

Uszko
Data przyjęcia: 21 maja 2026
Wiek: 8 lat(a)
Poznajcie Uszka – kociego dżentelmena, który pilnie szuka swojego bezpiecznego portu. Uszko to około 8-letni, dojrzały kocur, którego los mocno doświadczył, zanim trafił pod opiekę naszego schroniska. Przyszedł do nas z bolesnymi, zaniedbanymi ranami na uszach. Aby uratować jego zdrowie i uwolnić go od cierpienia, lekarze musieli podjąć decyzję o amputacji części jednego uszka. To właśnie tej małej, życiowej bitwie zawdzięcza swoje urocze imię. Dziś rany są już zagojone, a Uszko jest w pełni zdrowy, wykastrowany i gotowy, by zostawić przeszłość grubą kreską za sobą. Mogłoby się wydawać, że po tym, co przeszedł, będzie kotem wycofanym lub nieufnym. Nic bardziej mylnego! Uszko to absolutny wulkan miłości i niesamowity przyjaciel człowieka. Jest niezwykle towarzyski, a jego ulubionym momentem dnia jest każda chwila, w której może liczyć na porcję czułości. Uwielbia być głaskany, głośno przy tym mruczy i z ufnością wtula się w pomocne dłonie. W wieku 8 lat Uszko jest już kotem ustatkowanym i spokojnym. Nie w głowie mu drapanie firanek czy szalone nocne gonitwy – on marzy jedynie o miękkim kocyku, pełnej miseczce i człowieku, który już nigdy go nie porzuci. To idealny kandydat na wiernego towarzysza długich wieczorów. Dla Uszka szukamy bezpiecznego domu niewychodzącego, który doceni urok dojrzałego kota i podaruje mu miłość, na jaką bez wątpienia zasługuje. Jeśli chcesz odmienić los tego wyjątkowego kocura i zyskać przyjaciela na dobre i na złe, skontaktuj się z naszym schroniskiem i zapytaj o Uszka. 

Zuzia
Data przyjęcia: 17 maja 2026
Wiek: 3 lat(a)
Cicha prośba o ratunek – poznaj Zuzię, która gaśnie w schronisku. Co czuje kot, który całe dnie spędza schowany w najgłębszym zakamarku drapaka? Strach, dojmującą niepewność i ogromne przytłoczenie otaczającym go światem. Właśnie tak wygląda codzienność Zuzi – około dwuletniej kotki, której los do tej pory nie oszczędzał. Trafiła pod naszą opiekę w dramatycznym stanie, z głębokimi ranami i poważnie uszkodzonym ogonkiem, którego niestety nie udało się uratować. Choć rany na ciele już się zagoiły i Zuzia jest fizycznie bezpieczna, to jej wrażliwa dusza wciąż bardzo cierpi. Schroniskowa rzeczywistość kompletnie ją przerasta. Początki były trudne – zamknięta w klatce, Zuzia była skrajnie wycofana. Kiedy jednak daliśmy jej szansę i przeprowadziliśmy ją do wspólnego pokoju, na moment błysnęła w niej iskierka nadziei. Pokazała swoją prawdziwą, ciekawską naturę; chciała zwiedzać, wąchać i poznawać nowe otoczenie. Niestety, ta chwila odwagi szybko minęła. Obecność innych kotów okazała się dla niej zbyt dużym ciężarem. Przytłoczona ilością bodźców, Zuzia znów zamknęła się w sobie. Dziś jej całym światem stała się kryjówka w drapaku, z której wychodzi coraz rzadziej. Mimo ogromnego lęku, jaki w sobie nosi, Zuzia to ucieleśnienie łagodności. Podczas wyjmowania z klatki czy zabiegów, gdy serce biło jej jak oszalałe, nigdy nie użyła pazurów ani zębów. Nie ma w niej ani grama agresji. Pozwala brać się na ręce, a zaoferowane smaczki zjada z cichą wdzięcznością, choć wciąż brakuje jej śmiałości, by przy człowieku w pełni się rozluźnić. Zuzia nie jest kotem, który wskoczy na kolana nieznajomemu po pięciu minutach. To kotka, która potrzebuje czasu, świętego spokoju i przede wszystkim – własnego domu na wyłączność. Wierzymy, że w bezpiecznych, przewidywalnych warunkach jej ciekawość świata wróci, a ona sama na nowo otworzy swoje serce przed człowiekiem. W schronisku ta wyjątkowa kotka po prostu gaśnie z dnia na dzień. Pilnie szukamy dla niej spokojnego, cierpliwego i pełnego zrozumienia domu, najlepiej takiego, w którym będzie jedynaczką. Jeśli nie możesz podarować jej dachu nad głową, udostępnij jej historię. Być może to właśnie dzięki Twojemu jednemu kliknięciu ktoś zauważy Zuzię i da jej szansę na nowe, lepsze życie

Luna
Data przyjęcia: 14 maja 2026
Wiek: 7 lat(a) 1 miesiąc
Luna – niezwykła piękność, która uczy się wolności po latach na łańcuchu Są psy, których historia zapisana jest nie tylko w smutnym spojrzeniu, ale w każdym centymetrze ich zmęczonego ciała. Luna ma około 7 lat i jest sunią o absolutnie niezwykłej, magnetycznej urodzie. Niestety, jej dotychczasowe życie było dalekie od piękna. Trafiła do schroniska z ciężkim, dwumetrowym łańcuchem u szyi, który przez lata wyznaczał granice jej świata. O piekle, jakie przeszła, najgłośniej mówią jej zęby. Są potwornie starte i zniszczone – Luna prawdopodobnie z rozpaczy, głodu lub bezsilności próbowała gryźć to, co miała w zasięgu: metalowe ogniwa lub kamienie. Mimo tak bolesnej przeszłości, w tej pięknej suni wciąż tli się ogromna chęć życia. Gdy nadchodzi czas spaceru, Luna wręcz drży z ekscytacji. Choć nikt wcześniej nie uczył jej domowych manier, bez problemu pozwala założyć sobie szelki i przypiąć smycz. Co poruszające, tuż po wyjściu za bramę schroniska od razu załatwia swoje potrzeby fizjologiczne – doskonale wie, czym jest czystość i bardzo o nią dba. Początki spacerów to dla niej istny rollercoaster emocji. Luna ciągnie na smyczy, chciwie łapiąc każdy zapach, jakby chciała nawąchać się „na zapas” i nadrobić lata uwięzienia. Świat jest dla niej wciąż tak nowy i fascynujący, że nie interesują jej smaczki ani nawoływania człowieka. Nie reaguje jeszcze na imię – wciąż uczy się, że ludzki głos może nieść za sobą coś dobrego. Luna pozwala się dotknąć w każde miejsce i nie wycofuje się przed ręką wolontariusza, jednak wciąż widać w niej ogromne napięcie. Podczas chwilowego odpoczynku potrafi podejść bliżej człowieka, ale nie szuka jeszcze głębszego kontaktu i nie potrafi się w pełni wyluzować. Potrzebuje po prostu czasu, cierpliwości i poczucia bezpieczeństwa, aby jej poraniona dusza w końcu odetchnęła. W stosunku do innych psów Luna wykazuje ogromne emocje – na widok mijanych czworonogów mocno napina smycz. W warunkach schroniskowych trudno jeszcze ocenić, czy to jedynie dosadna ciekawość świata, czy próba obrony własnej przestrzeni. Dla Luny szukamy domu odpowiedzialnego i wyrozumiałego, który zrozumie jej bagaż doświadczeń. Szukamy człowieka, który nie będzie oczekiwał od niej natychmiastowego posłuszeństwa, ale da jej czas na adaptację i powolne odkrywanie, czym jest prawdziwa, bezpieczna relacja z ludźmi. Luna spędziła na uwięzi najlepsze lata swojego życia. Teraz, w wieku 7 lat, wreszcie ma szansę stać się dumnym, kochanym psem. Pomóż nam odczarować jej świat i pokazać jej, że człowiek to nie tylko łańcuch, ale przede wszystkim miłość i bezpieczny dom

Kociaki
Data przyjęcia: 2 maja 2026
Wiek: 2 miesiące(y)
Sezon na kocięta w pełni – maluchy szukają kochających domów! Niestety, nadszedł ten trudny czas w roku, kiedy pod naszą opiekę trafia lawina bezdomnych maluszków. Sezon na kocięta trwa w najlepsze, a kocie pokoje w schronisku szybko zapełniają się nowymi lokatorami. Każdy z tych małych puszystych kłębuszków niesie ze sobą inną, często smutną historię, ale wszystkie łączy jedno – ogromne pragnienie miłości i bezpiecznego domu. Nasze kocie dzieci są na różnych etapach rozwoju. Część z nich to już rezolutne maluchy, które samodzielnie zajadają dedykowaną dla nich karmę i z ciekawością odkrywają świat. Inne, te najmniejsze i najbardziej bezbronne, wciąż wymagają troskliwej opieki, regularnego doglądania oraz karmienia specjalnym mlekiem zastępczym. Wszystkie jednak wkładają mnóstwo energii w to, by rosnąć zdrowo i silnie. Informujemy, że maluchy mogą opuścić schronisko dopiero po odbyciu obowiązkowej kwarantanny oraz przejściu pełnej, niezbędnej procedury medycznej. Gdy tylko lekarz weterynarii daje zielone światło, te małe iskierki są w pełni gotowe, by zamknąć schroniskowy rozdział i zacząć nowe, szczęśliwe życie u boku swoich kochających rodzin. W schronisku obowiązuje pełna procedura adopcyjna, która ma na celu dobro i bezpieczeństwo naszych podopiecznych. Wszystkie osoby, które czują, że ich serce i dom są otwarte na przyjęcie kociego przyjaciela, prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny lub mailowy ze schroniskiem w celu omówienia szczegółów i umówienia wizyty

Grześ
Data przyjęcia: 2 maja 2026
Wiek: 2 miesiące(y)
Grześ – mały wojownik, który kocha całym sercem i szuka swojego bezpiecznego portu. Grześ trafił do naszego schroniska jako maleńki, bezbronny kociak. Razem z rodzeństwem został bezdusznie porzucony w kartonie. Od pierwszych chwil życia musiał radzić sobie bez kociej mamy, a całe swoje dzieciństwo – zamiast na beztroskiej zabawie na własnych kanapach – spędza w schroniskowym boksie. Mimo tak bolesnego startu, Grześ nie stracił ani odrobiny dziecięcej radości i zaufania do człowieka. Wiele osób na jego widok pewnie się zatrzyma – Grześ cierpi na niedowład tylnych łapek. Chcemy jednak podkreślić to z całą mocą: ta niepełnosprawność zupełnie go nie definiuje. Po konsultacjach z neurologiem i fizjoterapeutą rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację, która już teraz przynosi efekty i daje mu realną szansę na znaczną poprawę komfortu życia. Grześ na co dzień radzi sobie absolutnie świetnie. Samodzielnie i bezbłędnie korzysta z kuwety, porusza się po swojemu i jest po prostu… normalnym, pełnym energii młodym kotem. Jego kalectwo istnieje tylko „w teorii”, bo w praktyce Grześ nie widzi żadnych barier. Kocha zabawę, z zapartym tchem goni zabawkowe myszki, a cały otaczający go świat niezmiennie go ciekawi. Jednak tym, co uwielbia najbardziej, jest człowiek. Wystarczy na niego spojrzeć, by zaczął głośno mruczeć, wtulać się w dłonie i prosić o kolejną porcję głaskania. Schroniskowa klatka nigdy nie zastąpi prawdziwego domu, a czas ucieka – Grześ dorasta. Najbardziej na świecie potrzebuje teraz odpowiedzialnego opiekuna, który pokaże mu, czym jest prawdziwe bezpieczeństwo i miłość, a także pomoże w dalszej rehabilitacji. Tak jak każdy inny kociak, Grześ marzy tylko o jednym: by ktoś pokochał go dokładnie takim, jaki jest. Jeśli chcesz odmienić los tego wyjątkowego malucha i podarować mu dom, skontaktuj się z nami. Grześ czeka właśnie na Ciebie

Syriusz
Data przyjęcia: 28 kwietnia 2026
Wiek: 2 lat(a) 2 miesiące(y)
Poznajcie Syriusza! To młody, zaledwie 2-letni samiec rasy border collie, który trafił pod skrzydła naszego schroniska i z nadzieją wypatruje nowej, kochającej rodziny. Syriusz to klasyczny przedstawiciel swojej rasy – jest niesamowicie inteligentny, bystry i wpatrzony w człowieka jak w obrazek. To pies, który nie usiedzi w miejscu, jeśli nie da mu się konkretnego zadania. Kocha współpracę, błyskawicznie się uczy i ma ogromny potencjał treningowy. Czego potrzebuje Syriusz? (Wymagania rasy). Border collie to nie są "zwykłe kanapowce". To psy stworzone do pracy, dlatego szukamy dla Syriusza domu świadomego specyfiki tej rasy: Zmęczenie psychiczne, nie tylko fizyczne: Syriusz potrzebuje kogoś, kto oprócz długich spacerów zapewni mu stymulację umysłową. Maty węchowe, zabawki edukacyjne, nauka sztuczek czy sporty kynologiczne (np. agility, frisbee) to dla niego absolutne paliwo do życia. Praca nad emocjami: Jak każdy młody border, Syriusz ma tendencję do silnego ekscytowania się bodźcami. Szukamy opiekuna, który oprócz aktywności nauczy go najważniejszej umiejętności: odpoczywania i wyciszania się. Konsekwencja i czas: To pies, który potrzebuje przewodnika – osoby stabilnej, cierpliwej i aktywnej, która zaangażuje się w dalsze wychowanie młodzieńca. Dla kogo? Idealny dom dla Syriusza to miejsce pełne miłości, ale i dyscypliny (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Może zamieszkać w mieszkaniu lub w domu z ogrodem, pod warunkiem, że ogród nie będzie jedyną formą aktywności. Stosunek do innych zwierząt oraz dzieci chętnie sprawdzimy podczas procedury adopcyjnej. Pamiętaj: Border collie pozostawiony sam sobie, bez zajęcia, szybko zacznie sam szukać rozrywek (np. "przemeblowując" mieszkanie). Jeśli jednak poświęcisz mu czas, zyskasz najwierniejszego, najmądrzejszego i najbardziej oddanego przyjaciela na całe lata.

Kiara
Data przyjęcia: 24 kwietnia 2026
Wiek: 10 lat(a) 1 miesiąc
Mówi się, że starsze psy kochają mocniej, bo potrafią docenić każdą sekundę uwagi. Kiara, 10-letnia suczka w typie amstaffa, jest tego najpiękniejszym dowodem. Choć metryka wskazuje, że jest już psią seniorką, w jej piersi bije serce pełne młodzieńczej radości, energii i bezgranicznej miłości do świata oraz ludzi. Kiara to absolutna oaza przyjacielskości. Dla niej nie ma ludzi obcych – są tylko tacy, których jeszcze nie zdążyła uściskać. Już przy pierwszym kontakcie przełamuje wszelkie lody, otwiera się całkowicie i natychmiast szuka bliskości. Szybko przywiązuje się do człowieka i jest wręcz spragniona jego obecności. Do tego stopnia tęskni za towarzystwem, że w schronisku trzeba bardzo uważać przy otwieraniu jej kojca – Kiara potrafi sprytnie wykorzystać chwilę uwagi, byle tylko czmychnąć na zewnątrz i jak najszybciej znaleźć się przy nogach swojego opiekuna. To sunia niezwykle wesoła i energiczna, choć jej entuzjazm ma już swoje urocze, seniorskie ograniczenia. Uwielbia szaleństwa z piłkami, które potrafią wprawić ją w genialny nastrój. Jednak po chwilach intensywnej zabawy przychodzi moment, w którym baterie szybko się wyczerpują – Kiara potrafi wtedy mądrze odpuścić, odpocząć i po prostu cieszyć się chwilą spokoju. Ma też swoje małe, urocze fochy: kiedy trawa po deszczu jest mokra, Kiara z gracją damy omija kałuże i najchętniej wskakuje na ławki, by stamtąd, z suchego punktu obserwacyjnego, podziwiać otoczenie. Na spacerach Kiara potrafi pokazać swoją amstaffową naturę. Co prawda zazwyczaj maszeruje bardzo ładnie, ale jej przyszły opiekun musi pamiętać, że to wciąż niezwykle silny pies. Gdy coś ją mocno zainteresuje, potrafi solidnie pociągnąć za smycz, dlatego potrzebuje kogoś, kto fizycznie poradzi sobie z jej siłą. Co najważniejsze jednak – w Kiarze nie ma ani grama agresji. To pies o łagodnym usposobieniu, przyjazny zarówno w stosunku do ludzi, jak i innych napotkanych zwierząt

Killer
Data przyjęcia: 14 kwietnia 2026
Wiek: 12 lat(a) 6 miesiące(y)
Killer - miał dom, człowieka i swoją codzienność. Aż pewnego dnia wszystko się zmieniło - został oddany. Nie rozumie, boi się, nie wie czy może zaufać. Jest cały czas napięty, chodzi ostrożnie, obserwuje wszystko wokół. Po chwili daje się pogłaskać, ale nie jest pewny siebie. Lubi miękkie smaczki oraz te w tubce. Wychodzi na wolierę, nie boi się szczekających psów. Na dzień dzisiejszy nie myśli o zabawie, ale lubi położyć się koło zabawki z walerianą. Widać, że czeka na powrót swojego człowieka. Ale to nie nastąpi. Killer lubi leżeć na leżance przy kaloryferze. Nie ma problemów z jedzeniem. Jest grzeczny. Szukamy dla niego spokojnego i dobrego domu

Daisy
Data przyjęcia: 10 marca 2026
Wiek: 12 lat(a) 3 miesiące(y)
Daisy to 12-letnia sunia w typie jamnika, która trafiła do schroniska w marcu 2026 roku. Jej stan po przybyciu świadczył o sporym zaniedbaniu – Daisy miała liczne guzy na listwie mlecznej, które wymagały pilnej interwencji. Na szczęście sunia jest już po niezbędnych zabiegach: przeszła operację usunięcia zmian oraz kastrację. Obecnie dzielnie dochodzi do siebie i powoli zaczyna rozglądać się za nowym, tym razem już kochającym domem, w którym spędzi spokojną i bezpieczną emeryturę. Mimo dojrzałego wieku i przebytych operacji, Daisy zachowuje typowy dla jamników hart ducha i ogromną radość z poznawania świata. Jest niezwykle łagodna i przyjazna, a kontakt z człowiekiem sprawia jej wyraźną przyjemność. Jak na przedstawicielkę swojej rasy przystało, Daisy uwielbia wychodzić na zewnątrz – kocha spokojne spacery, podczas których może bez pośpiechu węszyć i cieszyć się świeżym powietrzem. Na co dzień jest jednak bardzo zrównoważona, dużo odpoczywa i ceni sobie święty spokój na wygodnym posłaniu. Szukamy dla Daisy ciepłego domu, który wynagrodzi jej lata zaniedbań. To idealna towarzyszka dla kogoś, kto prowadzi mniej intensywny tryb życia i szuka wiernej przyjaciółki do wspólnego, niespiesznego celebrowania dnia. Daisy potrzebuje opiekuna, który zadba o jej dalszą rekonwalescencję i otoczy ją troską, jakiej wcześniej prawdopodobnie nigdy nie zaznała. Ta maleńka sunia z nadzieją czeka na kogoś, kto podaruje jej bezpieczną przystań na resztę jej dni

Sonia II
Data przyjęcia: 3 lutego 2026
Wiek: 11 lat(a) 4 miesiące(y)
Sonia to piękna sunia w typie husky, która przeszła w życiu bardzo wiele i teraz z nadzieją wypatruje nowego, bezpiecznego jutra. Została uratowana interwencyjnie ze złych warunków razem ze swoim bratem Rockym. Jej stan zdrowia był krytyczny, ale dzięki szybkiej pomocy przeszła ratującą życie kastrację z powodu ropomacicza oraz mastektomię polegającą na usunięciu listwy mlecznej. Dziś, po powrocie do sił, Sonia pokazuje swój prawdziwy, północny charakter. To sunia nieco zdystansowana, która nie narzuca się człowiekowi i na początku może wydawać się mało zainteresowana kontaktem. Nic bardziej mylnego – Sonia potrzebuje po prostu czasu na zbudowanie zaufania. Im dłuższy jest wspólny spacer, tym częściej zerka na opiekuna i zaczyna szukać z nim relacji. Na smyczy potrafi lekko pociągnąć, co jest typowe dla jej rasy, a podczas wędrówek bardzo mocno skupia się na eksploracji otoczenia. W stosunku do innych psów Sonia na ten moment zachowuje dystans i nie wykazuje większego entuzjazmu do wspólnych kontaktów. Szukamy dla niej domu, który zrozumie specyfikę psów w typie husky i zapewni jej spokój oraz opiekę, której tak bardzo potrzebuje po przejściach zdrowotnych. Sonia to pies dla kogoś, kto nie szuka natychmiastowego wylewania uczuć, lecz kogoś, kto zechce powoli zdobywać serce tej dumnej i dzielnej suczki, towarzysząc jej w nauce życia na nowych, lepszych zasadach

Sonia
Data przyjęcia: 21 stycznia 2026
Wiek: 5 lat(a) 5 miesiące(y)
Sonia również trafiła do nas ze zlikwidowanego schroniska „Kocham Psisko”. Jednak w inny sposób niż pozostałe 8 psiaków. Gdy w mediach zawrzało, pewna rodzina – kierowana ogromnym współczuciem i emocjami – postanowiła adoptować ją natychmiast. Chcieli pomóc, ale zrobili to pod wpływem chwili. Nie widzieli psa wcześniej, nie poznali jego charakteru. Myśleli, że pies po przejściach po prostu „będzie wdzięczny”. Rzeczywistość zweryfikowała te plany w zaledwie dwa dni. I tak Sonia, zamiast do bezpiecznego domu, trafiła za schroniskowe kraty – tym razem u nas. Sonia to bardzo radosna i wpatrzona w człowieka sunia - szaleje z radości na jego widok i uwielbia chodzić na spacerki. Sonia niekoniecznie lubi wszystkie psy, dlatego trzeba uważać przy kontaktach z innymi czworonogami. Mimo tego co przeszła, widać że nie zraziła się do człowieka i bardzo chce mu zaufać. Jest niewielkim pieskiem, potrzebuje odpowiedzialnego człowieka, który zapewni jej kochający dom już na zawsze

Pimpuś
Data przyjęcia: 13 stycznia 2026
Wiek: 8 lat(a) 5 miesiące(y)
Pimpuś to ośmioletni psiak, który swoim niewinnym spojrzeniem i słodkimi oczami potrafi oczarować każdego w mgnieniu oka, jednak pod tym uroczym wyglądem kryje się pies o bardzo silnym charakterze i nieprzeciętnym sprycie. Jest to podopieczny wymagający wyjątkowej uwagi i ogromnego doświadczenia, ponieważ jego urocza aparycja bywa myląca. Pimpuś to prawdziwy mistrz ucieczek, który każdą chwilę nieuwagi potrafi wykorzystać na próbę wydostania się z kojca lub wybiegu, dlatego wymaga od opiekuna ciągłej czujności i przestrzegania rygorystycznych zasad bezpieczeństwa. W codziennej opiece nad Pimpusiem nie ma miejsca na kompromisy – pies musi być wyprowadzany wyłącznie w specjalistycznych szelkach antyucieczkowych, a na otwartym terenie może przebywać jedynie na długiej lince, gdyż nie powinien być na razie puszczany wolno. Szukamy dla Pimpusia domu u osoby bardzo świadomej i odpowiedzialnej, która nie da się zwieść jego słodkiemu wyglądowi i będzie potrafiła zapewnić mu stabilne, bezpieczne warunki. Przyszły właściciel musi być przygotowany na pracę z psem, świadomy konieczności zabezpieczania otoczenia, aby uniemożliwić mu ucieczkę. Pimpuś to pies dla osoby, która zrozumie jego potrzeby i zaoferuje mu mądrą, pełną dyscypliny miłość, stając się dla niego silnym i przewidywalnym przewodnikiem

Malina
Data przyjęcia: 12 stycznia 2026
Wiek: 2 lat(a) 6 miesiące(y)
Malina przyjechała do nas z likwidowanego schroniska "Kocham Psisko". Sunia na spacerach jest ciekawa świata: obserwuje ludzi, biegaczy i rowerzystów. Wzorowo chodzi na smyczy (również na flexi) - praktycznie nie ciągnie, a jeśli już, to bardzo delikatnie. Wobec innych psów czasem się nakręca, bywa że podburknie lub spróbuje podskoczyć, dlatego trzeba zachować czujność, ale robi to na tyle łagodnie, że bez problemu da się ją utrzymać na smyczy. Jest bardzo pojętna - szybko się uczy, często ogląda się na opiekuna, a po dłuższym spacerze, gdy rozładuje emocje, potrafi ładnie chodzić przy nodze. Uwielbia smaczki i bliskość człowieka, jest przytulaskiem. Do ludzi jest przyjazna. Dobrze znosi jazdę samochodem, choć na początku jest bardzo ciekawska i dużo węszy, dlatego trzeba ją solidnie zapiąć

Miłosz
Data przyjęcia: 12 stycznia 2026
Wiek: 8 lat(a) 5 miesiące(y)
Miłosz przyjechał do nas z likwidowanego schroniska "Kocham Psisko". Ten energiczny i radosny pies bardzo lubi kontakt z człowiekiem i chętnie wychodzi na spacery. Na widok opiekuna cieszy się całym sobą i szuka uwagi, nie wykazuje agresji wobec ludzi. Ma w sobie dużo entuzjazmu i chęci do działania, a charakterem przypomina mix labradora i goldena - przyjazny, otwarty i zawsze gotowy na wspólną aktywność. Na smyczy wymaga jeszcze pracy, bo zdarza mu się mocno ciągnąć i zapominać o zasadach, dlatego najlepiej odnajdzie się u osoby, która ma siłę, cierpliwość i chęć do dalszego szkolenia. Potrzebuje opiekuna, który poświęci mu czas i uwagę oraz w spokojny i konsekwentny sposób pokaże mu jasne zasady wspólnego życia. Przy odpowiednim prowadzeniu szybko powinien zrobić postępy. W zamian oferuje dużo radości, zaangażowania i szczerego przywiązania. W odpowiednim domu ma szansę wyrosnąć na wspaniałego towarzysza wspólnych spacerów i codziennego życia.  

Mambo
Data przyjęcia: 12 stycznia 2026
Wiek: 6 lat(a) 5 miesiące(y)
Cześć! Jestem Mambo i zostałem ocalony ze zlikwidowanego schroniska Kocham Psisko. Mówi się, że imię zobowiązuje, więc - jak przystało na prawdziwe mambo, przepełniają mnie radość życia i pozytywna energia. Schroniskowe ciocie trochę się o mnie martwią, bo ponoć czarnym pieskom najtrudniej znaleźć dom, ale ja nie tracę optymizmu, bo przecież jestem grzeczny, przyjacielski i mam ładną, gęstą sierść z dwoma uroczymi, króciutkimi skarpeteczkami. Bez problemu daję sobie założyć szelki i zapiąć smycz, wchodzę pewnie do pomieszczeń i bardzo chętnie spaceruję. Na spacerach lubię poznawać okolicę, ale jestem też niezwykle uważny na komendy człowieka, więc, gdy czasem zdarzy mi się z ekscytacji przyspieszyć, na wezwanie opiekuna od razu zwalniam i dostosowuję się do jego tempa. Nie przepadam za ciężarówkami i tirami, ale przy wsparciu człowieka spokojnie pokonuję swe lęki. Lubię inne pieski, do tej pory z żadnym w schronisku się nie pokłóciłem. Dlatego, jeśli szukasz łagodnego, wesołego pieska i chcesz dać szansę takiemu o ciemniejszym umaszczeniu na przekór smutnym statystykom, to będę dla Ciebie idealnym kompanem! 

Miwan
Data przyjęcia: 12 stycznia 2026
Wiek: 7 lat(a) 5 miesiące(y)
Miwan - dostojny pies o nieznanej historii, który rozpoczął poszukiwanie własnego, ciepłego domu od pobytu w tyskim schronisku 12 stycznia 2026 r. Jego smutne oczy nie zdradzają co przeszedł w poprzednim miejscu (w zlikwidowanym już schronisku Kocham Psisko). Na początku był wystraszony i bardzo nieufny. Jednak obecnie można zauważyć jego delikatne oswajanie. Cieszy się na widok wolontariusza, ochoczo bryka na wybiegu. Jednak najbardziej uwielbia smaczki prosto z dłoni. Dobrze czuje się na wybiegu w towarzystwie swoich psich sąsiadów. Jeszcze nie pozwala nam zapiąć smyczy, jednak to może nastąpić lada dzień. Miwan potrzebuje spokojnego i cierpliwego opiekuna, kogoś kto da mu czas i przestrzeń by na nowo zaufał człowiekowi. Zapraszamy do jego poznania i zakochania się w tym majestatycznym psiaku

Maja
Data przyjęcia: 12 stycznia 2026
Wiek: 6 lat(a) 5 miesiące(y)
Maja przyjechała do nas ze likwidowanego schroniska "Kocham Psisko". To bardzo nieufna sunia, początkowo na widok człowieka od razu się chowała, a przy tym szczekaniem dawała znać, że nie ma ochoty na kontakt. Jednak z czasem zaczęła robić postępy - bardzo ostrożnie pobiera smaczki z ręki, próbuje niezauważona powąchać człowieka, jednak najbardziej się otwiera w towarzystwie psów, z którymi do nas trafiła, jest wpatrzona w kolegów i widać że w ich towarzystwie czuję się bezpieczniej. Dziewczyna dopiero nas poznaje i trzeba czasu żeby zasłużyć na jej zaufanie, cierpliwością i pracą. Z doświadczenia wiemy, że taki piesek najszybciej może otworzyć się w domu - dlatego prosimy o szansę dla Majteczki

Michaś
Data przyjęcia: 12 stycznia 2026
Wiek: 7 lat(a) 5 miesiące(y)
Michaś to spokojny 7 - letni piesek, który trafił do nas ze zlikwidowanego schroniska „Kocham Psisko” i uczy się żyć na nowo... Piesek jest bardzo lękowy i ostrożny wobec świata. Ale każdego dnia widzimy małe cuda. Coraz odważniejsze spojrzenie. Delikatnie merdający ogonek. Pierwsze kroki w stronę człowieka...Każdego dnia budujemy jego zaufanie, a Michaś powoli zaczyna się zmieniać na naszych oczach. To niezwykle wrażliwy, łagodny pies, który potrzebuje spokojnego domu, cierpliwości i serca gotowego pokochać go takim, jakim jest

Nitka
Data przyjęcia: 8 stycznia 2026
Wiek: 4 lat(a) 1 miesiąc
Nitka to około 4-letnia, urocza kotka, która z chęcią wplecie się w Wasze codzienne życie i bez trudu podbije Wasze serca. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie uczy się domowego życia, jednak nadszedł czas, aby znalazła swoją bezpieczną przystań na stałe. Szukamy dla niej odpowiedzialnych opiekunów, którzy pokochają ją dokładnie taką, jaka jest. Jaka jest Nitka? To przede wszystkim pieszczoszka z charakterem. Uwielbia kontakt z człowiekiem, kocha się przytulać i potrafi głośno mruczeć podczas głaskania, będąc wspaniałą towarzyszką do wspólnego relaksu na kanapie. Jest to jednak również dama, która doskonale zna swoją wartość i potrafi jasno oraz czytelnie stawiać granice. Kiedy czułości jest już za dużo lub po prostu ma ochotę na odpoczynek w samotności, daje o tym znać. Z tego powodu szukamy dla niej ludzi, którzy uszanują jej kocie „nie” i potrafią ze zrozumieniem czytać mowę ciała zwierzaka. Pod względem domowych manier Nitka to lokatorka wzorowa – idealnie i bezbłędnie korzysta z kuwety. Dla kogo Nitka będzie idealną przyjaciółką? Szukamy dla niej domu niewychodzącego, koniecznie z zabezpieczonymi oknami oraz balkonem, który otoczy ją miłością i da poczucie stabilizacji. Z uwagi na to, że kotka bardzo wyraźnie komunikuje swoje granice, Nitka nie nadaje się do domu z małymi dziećmi. Najlepiej odnajdzie się w spokojnym otoczeniu – u osób dorosłych lub w rodzinie ze starszą, nastoletnią młodzieżą, która zrozumie i uszanuje jej potrzebę przestrzeni. Nitka może być kocią jedynaczką, ale po odpowiednio przeprowadzonej socjalizacji z izolacją prawdopodobnie dogada się również z innym, stabilnym kotem. Kotka jest w pełni gotowa, by spakować swój mały plecaczek i wyruszyć w nową drogę. Jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona, wykastrowana i posiada własną książeczkę zdrowia. Nie pozwól, aby ta wyjątkowa kotka spędzała kolejne dni na czekaniu w domu tymczasowym. Podaruj jej dom, na jaki zasługuje

Tara
Data przyjęcia: 26 listopada 2025
Wiek: 8 lat(a) 7 miesiące(y)
Tara trafiła do nas razem z labradorem Dastim - obydwa zaniedbane, wychudzone i bezimienne. Dopiero w schronisku otrzymały swoje imiona... Tara to delikatna, czuła, mądra i grzeczna sunia. Otwarta na człowieka i jego dotyk. Jest energiczna, radosna i lubi się bawić. Jak każdy czworonóg lubi smaczki i chętnie po nie skacze do góry, gdy smakołyki są podrzucane. Na spacerach nie ciągnie i jest posłuszna. Sunia ma problem z opanowaniem emocji i nakręca się w towarzystwie innych psów, ale wycisza się dreptając po leśnych ścieżkach. Tara na pewno będzie kochającym, wiernym i oddanym przyjacielem

Rex
Data przyjęcia: 30 maja 2025
Wiek: 9 lat(a)
Rex trafił do nas rok temu, ponieważ błąkał się w samym środku miasta. Na miejscu okazało się, że ma zarejestrowanego chipa jednak mimo wielu udostępnień nikt się po niego nie zgłosił. Początki Rexa w schronisku nie były łatwe. Ogrom dźwięków i bodźców bardzo go przytłoczyła. Chociaż nie należał do psów lękliwych był w nim pewien dystans, który sprawił, że do tej pory nie znalazł się dla niego dom. Po roku spędzonym z nim śmiało możemy powiedzieć, że z dawnego Rexa niewiele zostało. Kiedy postanowił nam zaufać okazało się, że to cudowny towarzysz spacerów – nie ciągnie na smyczy, wielki fan eksploracji – każdy nowy teren to dla niego super przygoda oraz niewybredny smakosz różności wyciąganych z "saszety" wolontariuszy. W ostatnim okresie udało się opanować sztukę zakładania szelek dzięki czemu spacery są jeszcze bardziej bezpieczne. Jakiej rodziny szuka Rex? Takiej, która pokocha go takim jakim jest. Rodziny, która da mu przestrzeń do bycia sobą, a jednocześnie poprzez poczucie bezpieczeństwa i troskę sprawi, że w końcu będzie mógł zasnąć spokojnie w swoim własnym legowisku. Marzymy o tym by ktoś zakochał się w tym niewielkim, około 10 kilogramowym dżentelmenie, by ktoś pokazał mu świat bez krat i długiego czekania na kolejny spacer.

Dragon
Data przyjęcia: 12 lipca 2024
Wiek: 7 lat(a) 7 miesiące(y)
Dragon 7-letni piękny Amerykański Staffordshire terrier trafił do schroniska w lipcu 2024 roku, po tym jak jego świat się rozpadł. Na początku był przerażony, ale dzięki pracy otworzył się na ludzi i na nowo pokochał życie. Dragon uwielbia spacery, eksplorację i wolność. To pies o dużej energii i dużej sile. Potrzebuje stabilnego i doświadczonego opiekuna. Co trzeba wiedzieć o Dragonie? Charakter: Bardzo energiczny, chętny do współpracy na spacerach. Potrzebuje dużo ruchu i konsekwentnego, pewnego siebie opiekuna. Zdrowie: Dragon ma zdiagnozowany nowotwór, ale dzięki leczeniu jest w dobrej formie. Szukamy osoby, która będzie gotowa pomóc mu w chorobie i zapewni mu odpowiednią opiekę. Idealny dom: Dom bez małych dzieci i innych zwierząt (przynajmniej na początku). Szukamy kogoś z doświadczeniem w pracy z rasą, kto wie, jak ważna jest odpowiednia opieka i konsekwencja. Dragon jest gotowy, aby napisać kolejny rozdział swojej historii. Chcemy, by w końcu poczuł, co to znaczy być prawdziwie kochanym

Nelly
Data przyjęcia: 12 maja 2023
Wiek: 5 lat(a) 6 miesiące(y)
Nelly to ok. 5 letnia, nieduża sunia, która wyglądem przypomina czarnego, słodkiego mini-labradorka. Jest wesoła, energiczna, bardzo szybko się uczy, uwielbia chodzić na spacery, jak i ganiać za piłeczką! W kontakcie z psiakami lubi dominować, ale potrafi już coraz częściej odpuszczać. Cały czas wolontariusze pracują nad jej socjalizacją. Mimo słodkiego wyglądu i młodego wieku, od 2022 roku przebywa, z małymi przerwami, w schronisku! Nelly została trzy razy adoptowana i trzy razy zwrócona do schroniska. Głównym powodem oddania Nelly było zawsze… jej agresywne zachowanie. Mimo, że sunia często szuka kontaktu z człowiekiem potrafi, w stresujących dla niej sytuacjach, ugryźć! Niestety nosi ze sobą urazy z przeszłości, potrafi się szybko zestresować okazując swoje niezadowolenie i niezrozumienie gryzieniem. W swoim życiu Nelly niestety doświadczyła sporo smutnych sytuacji. Począwszy od pozostawienia jej w pustym mieszkaniu, przez 1 właściciela (2022 r.), kończywszy na 3 nieudanych adopcjach, które pogorszyły jej relację z człowiekiem i przyczyniły się do jej lęku i agresji. Sunia niestety nie miała do tej pory szczęścia trafić na odpowiedniego opiekuna, który by ją nauczył komunikacji z człowiekiem, dałby jej czas na zmianę nawykowego złego zachowania i to mimo kłapania czy gryzienia! Dlatego też poszukujemy dla Nelly wyłącznie doświadczonego, konsekwentnego opiekuna, który już pracował z psami lękowymi. Człowieka, który potrafi ‘’czytać’’ gesty psa oraz takiego, który nie wystraszy się Nelly, gdy ta niespodziewanie ugryzie. Szukamy osoby, która poświęci jej codziennie czas, zapewniając jej dużą dawkę ruchu jak i nauki. Nelly potrzebuje cierpliwego i odpowiedzialnego domu, który da jej poczucie bezpieczeństwa, przestrzeni jak i czasu by zapoznała się z nowym otoczeniem, ludźmi oraz nowymi zasadami! Jeśli nadal chcesz poznać Nelly bliżej, zapraszamy na spacer zapoznawczy do schroniska! Nie polecamy Nelly do domu z małymi dziećmi!  

Laki
Data przyjęcia: 30 marca 2021
Wiek: 10 lat(a) 10 miesiące(y)
LAKI przypomina psa z książek czy filmów przygodowych. To taki duży kudłaty włóczykij. Do schroniska trafił z kawałkiem łańcucha przy szyi, więc coś w tym jest. Prawdopodobnie zerwał się z niewoli i wybrał wolność. Lakuś to pies lubiący wędrówki i węszenie, tropienie, nosework. Ładnie chodzi na smyczy, więc spacery z nim to wielka przyjemność. Jest psem broniącym zasobów, więc w początkowym okresie po adopcji wskazana będzie praca z behawiorystą lub trenerem. Potrzebuje konsekwentnego opiekuna, kogoś kto lubi wyzwania i pracę z psem. Laki najlepiej odnajdzie się w domu z ogrodem, bez małych dzieci i innych zwierząt.

Saba
Data przyjęcia: 15 grudnia 2020
Wiek: 14 lat(a) 6 miesiące(y)
Saba - odzwierciedlenie psiej bohaterki z "Pustyni i Puszczy" zarówno w wyglądzie jak i charakterze. Wierna do końca, kochająca człowieka nad życie. Jej majstatyczny wygląd i niesamowita siła idą w parze z przyjacielskim, łagodnym charakterem i pozytywnym nastawieniem do człowieka. Ze stoickim spokojem znosi czesanie, kąpanie. Ładnie chodzi na smyczy, nawet w towarzystwie innych psiaków. Niestety w trakcie pobytu w schronisku u suni stwierdzono silne zwyrodnienie kręgosłupa. Saba cierpi również na nowotwór. Codziennie musi przyjmować leki i specjalistyczną karmę. To oraz jej wiek i gabaryty zmniejszają jej szanse na dom prawie do zera. Saba potrzebuje przewidywalnego rytmu dnia, poczucia bezpieczeństwa. Jeżeli nie możesz zaadoptować suni może podarujesz jej specjalistyczną karmę? W schronisku Sabcia je suchą karmę Royal Canin Gastrointestinal Low Fat.