Zuzia
Dane
Data przyjęcia
17 maja 2026
Numer ewidencyjny
3573
Płeć
Samica
Wiek
3 lat(a)
Sterylizacja/kastracja
Nie
Opis
Cicha prośba o ratunek – poznaj Zuzię, która gaśnie w schronisku.
Co czuje kot, który całe dnie spędza schowany w najgłębszym zakamarku drapaka? Strach, dojmującą niepewność i ogromne przytłoczenie otaczającym go światem. Właśnie tak wygląda codzienność Zuzi – około dwuletniej kotki, której los do tej pory nie oszczędzał.
Trafiła pod naszą opiekę w dramatycznym stanie, z głębokimi ranami i poważnie uszkodzonym ogonkiem, którego niestety nie udało się uratować. Choć rany na ciele już się zagoiły i Zuzia jest fizycznie bezpieczna, to jej wrażliwa dusza wciąż bardzo cierpi. Schroniskowa rzeczywistość kompletnie ją przerasta.
Początki były trudne – zamknięta w klatce, Zuzia była skrajnie wycofana. Kiedy jednak daliśmy jej szansę i przeprowadziliśmy ją do wspólnego pokoju, na moment błysnęła w niej iskierka nadziei. Pokazała swoją prawdziwą, ciekawską naturę; chciała zwiedzać, wąchać i poznawać nowe otoczenie. Niestety, ta chwila odwagi szybko minęła. Obecność innych kotów okazała się dla niej zbyt dużym ciężarem. Przytłoczona ilością bodźców, Zuzia znów zamknęła się w sobie. Dziś jej całym światem stała się kryjówka w drapaku, z której wychodzi coraz rzadziej.
Mimo ogromnego lęku, jaki w sobie nosi, Zuzia to ucieleśnienie łagodności. Podczas wyjmowania z klatki czy zabiegów, gdy serce biło jej jak oszalałe, nigdy nie użyła pazurów ani zębów. Nie ma w niej ani grama agresji. Pozwala brać się na ręce, a zaoferowane smaczki zjada z cichą wdzięcznością, choć wciąż brakuje jej śmiałości, by przy człowieku w pełni się rozluźnić.
Zuzia nie jest kotem, który wskoczy na kolana nieznajomemu po pięciu minutach. To kotka, która potrzebuje czasu, świętego spokoju i przede wszystkim – własnego domu na wyłączność. Wierzymy, że w bezpiecznych, przewidywalnych warunkach jej ciekawość świata wróci, a ona sama na nowo otworzy swoje serce przed człowiekiem.
W schronisku ta wyjątkowa kotka po prostu gaśnie z dnia na dzień. Pilnie szukamy dla niej spokojnego, cierpliwego i pełnego zrozumienia domu, najlepiej takiego, w którym będzie jedynaczką.
Jeśli nie możesz podarować jej dachu nad głową, udostępnij jej historię. Być może to właśnie dzięki Twojemu jednemu kliknięciu ktoś zauważy Zuzię i da jej szansę na nowe, lepsze życie.